RSS
niedziela, 21 lutego 2010
kobieca rutyna

Mężczyźni z gruntu rzeczy są piękni.

Wystarczy ze pachną mydłem, ogolą się i wyciągną z szafy wyprasowaną koszulę. Idealny mężczyzna do tego ma zadbane dłonie i czyste buty. A kobiety?

...

Z kobietami jest całkiem inaczej.

Aby kobieta była piękna a przynajmniej uznawana za zadbaną musi poświecić sobie o wiele więcej uwagi. Nierzadko należy zaangażować w tą działalność sztab innych kobiet.

Bo to nieustanna walka i ciężka praca...zmywanie, ścieranie, oczyszczanie, tonizowanie, pilingowanie, wcieranie, wklepywanie, wsmarowywanie, depilowanie, skubanie, malowanie, utrwalanie, odżywianie (szeroko pojęte), piłowanie, obcinanie, skracanie, wyrównywanie, podcinanie, farbowanie, matowanie, nakładanie, tuszowanie, szminkowanie....to od rana a wieczorem po całym dniu pracy kontynuujemy...zmywanie, ścieranie, oczyszczanie, tonizowanie... Nasze szafki i koszmetyczki wypełnione są kosmetykami i kremami...kolejnymi  i kolejnymi. W końcu nie zaszkodzi spróbować a może zadziała i coś się zmieni na lepsze. Oczywiście niech nikt z Was nie myśli, że wierzymy we wszystko co piszą na opakowaniach. Od samego kremu wyszczuplajacego mój tyłek nie zmniejszy się nagle do rozmiaru 36,nie ma co się łudzić. To raczej kwestia nastawienia. Wklepuje...wcieram...czy ja by tego nie nazwać, kremik, olejek tudzież inna papkę bo jest to pierwszy krok w kierunku samodoskonalenia (niektórzy poprzestają na tym, inni idą dalej i łączą kremik z mniej lub bardziej przyjemną aktywnością) jak również poprawy nastroju. Mówie sobie 'Wreszcie masz dla mnie czas dziewczyno, patrz jak ja (my) wyglądamy i dzień też był do niczego...'

Może być to niezrozumiałe dla większości panów, ale kiedy oni w zaciszach garażów lub poddaszy w najlepsze majsterkują, skręcają, szlifują, mierzą, wypełniają, równają bo to ich uspokaja, relaksuje, bo mają takie hooby lub poprostu chcą ukryć się przed czujnymi oczyma kobiet, my wreszcie odnajdujemy te 30 min dla siebie rzucamy dokumenty, obliczenia, plany, jak zarówn gary, odkurzacze i kwiatki (te lepiej postawić niż rzucać,ktoś to potem będzie musiał sprzątać) i zajmujemy się wklepywaniem kremu w pośladki, które od dawna wymagały naszej uwagi. Nie twierdze, że jest to nasz sposób na spędzanie każdej wolnej chwili, ale ktoś do cholery musi to robić!:)