Blog > Komentarze do wpisu
Sałatka Merlin M.

Wow, wow, łeiiiiiii, (kręcę piruety na kuchennych płytkach)…tak tak tak! To cudowne! Wspaniałe! Niezapomniane!

Dla wyjaśnienia:

Dziś o godzinie 13.56 odkryłam nowy przepis na sałatkę. Słowo odkryłam jednak jest tu nie na miejscu (skoro odkrywam to znaczy coś już istnieje) a ja wynalazłam!

 

Skoro już wiecie co się stało teraz mogę spokojnie zrelacjonować co i jak.

O godzinie 13.20 udałam się do kuchni aby przyrządzić obiad, na który nie miałam pomysłu (darujcie sobie dowcipy o ‘pomyśle na’J). Trzymając przy uchu słuchawkę i wysłuchując biznesowych relacji szperałam po szafkach w poszukiwania natchnienia. Nigdzie go nie było, ani w szafce z przyprawami, ani z suchymi produktami, nie wspominając o lodówce, która choć zawsze pełna po brzegi to ciągle niepotrafiąca mnie usatysfakcjonować swoją zawartością.

Już sobie myślę, że będę musiała zjeść wczorajsze pozostałości z obiadu kiedy znalazłam soczewicę z której ukręciłam kotlety ( nie jestem wegetarianką, dla jasności, kawał soczystego mięsa to jest to, ale czasem dobrze zjeść coś innego). Darujmy sobie jednak te kotlety! Bo z lodówki wyciągnęłam zapomnianą pekińską, ser feta i puszkę ananasów  w soku. Poniżej podaję dokładny przepis abyście i Wy drodzy internauci (którzy tak rzadko odwiedzacie mojego bloga… bo niby po co?) mogli kręcić piruety w kuchni na czym tylko będzie się Wam podobać. Nie zwlekając ani linijki dłużej podaje przepis:

1)      Główka kapusty pekińskiej (lub dla bogaczy mieszanka sałat)

2)      Puszka ananasa

3)      Opakowanie sera feta

4)      Rzodkiewka

5)      Pestki dyni

6)      Łyżeczka oleju

7)      Sól

8)      Sok z ananasa

Do wielkiej miski wrzucamy pokrojoną sałatę, pietruszkę, ananasa i fatę (ilość składników według upodobań). Prażymy pestki dyni na patelni. Może być na oleju, ale nie jest to w ogóle wymagane bo w końcu pestki zawierają w sobie tłuszcze. Wsypujemy do miski nim się nam spalą na patelni. Polewamy olejem (ja dodałam oleju z truflami, ale może być każdy inny), posypujemy szczyptą soli i polewamy 2 łyżkami soku z ananasa. Mieszamy i jemy. Czas wykonania: jedno mrugnięcie oka.

 

Skończyłam malować obraz dla znajomych. W rzeczywistości wygląda znacznie lepiej.

obraz olejny

poniedziałek, 11 października 2010, oh.banty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: