Blog > Komentarze do wpisu
P.S. I made this...

Mam dużo wolnego czasu… DUŻO…  Z tego nadmiaru czasu i braku ludzi, którzy mieliby ochotę się ze mną widzieć, w weekend, uszyłam torbę na laptopa. Z tego miejsca dziękuje wszystkim, którzy nie mieli dla mnie wolnej chwili, bo dzięki Wam mogłam działać kreatywnie.

Co do torby… Nie znoszę wszywać zamków! Ciągle coś nie tak a myśl o tym, że coś nie jest tak jak sobie zaplanowałam doprowadza mnie do szału. Wiem, że popełnionego błędu niewprawne oko nie zauważy, ale ja wiem, że on tam jest.

ręcznie robiona torba na laptopa

Torba wykonana z grubej bawełny, podszewka pikowana i usztywniona ociepliną do kurtek. Wzór zaprojektowała Cilla Ramnek i będzie pasować młodej panience jak i męskiej części populacji, którą z tego miejsca pozdrawiam:)

ręcznie robiona torba na laptopa

Torba może być stosowana jako pokrowiec do laptopa 15' lub jako zwykła listonoszówka.

ręcznie robiona torba na laptopa

Wszyłam 2 kieszenie dla ułatwienia poszukiwań. Są naprawde głębokie i dużo drobiazgów można w nich upchać.

ręcznie robiona torba na laptopa

A tu nieszczęsny zamek, który tak bardzo popsuł mi nastrój. Czemu rzeczy martwe tak skutecznie potrafią zirytować kobietę?

Ostatnie dni uświadomiły mi, że nie ma co się za bardzo starać bo nie należę do grupy ludzi, którym za uczciwą pracę spada z nieba uczciwa zapłata. Po semestrze zapiepszania, konsultacji i dokonania wszelkich starań aby wyrobić się ze wszystkim i mieć wolny wrzesień nie mam nic… (wiem co powiesz, „przecież miałaś wolny wrzesień)… co mi po nim kiedy cały czas liczyłam na stypendium naukowe. Moje pierwsze, to jak czerwony pasek w podstawówce, którego nigdy nie miałam, tylko lepszy bo mogę kupić za niego bilet do kina. W czwartek obeszłam się smakiem jak wiele innych osób a te które dostały stypendium były również załamane (180zł za średnią 4,68 na budownictwie?!) A w d..e z tym (dzieci zamknąć oczy na te słowa), jakie to ma znaczenie w obliczu wszechświata?

 

A!!! Jeszcze coś, za te pieniądze, których nie dostałam kupiłam książkę z biedronki:) „Jedz, módl się, kochaj” Elizabeth Gilbert. Zapowiada się ciekawie.

sobota, 09 października 2010, oh.banty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
welniane_eldorado
2010/10/19 00:12:32
Świetna ta torba, bardzo mi sie podoba. Jak się kiedyś dorobię laptopa to sobie taka u Ciebie zamówię :)
-
2010/10/24 16:18:11
Dziękuje. Nie koniecznie musi być do laptopa. Dobrze też się nosi w niej dokumenty. Pozdrawiam
Banty